Ukochana niebieska zabaweczka

Kiedy Chmurka pojawiła się w naszym domu, czuła się tak niepewnie, że przez kilka pierwszych dni spała w legowisku ściskając w łapkach jedyne „własne, oswojone rzeczy”, czyli czerwoną obrożę i smycz ze schroniska. Wyraźnie potrzebowała czegoś, co dałoby jej choć troszkę poczucia bezpieczeństwa.Czegoś znajomego, czegoś łagodzącego lęk.

Już pierwszego wieczoru włożyłam jej do legowiska swój wełniany szalik i niebieski sznur do przeciągania się (obecnie określany mianem „ukochanej  niebieskiej zabaweczki”). Ten sznur to była pierwsza zabawka, jaką od nas dostała. Być może nawet pierwsza zabawka w jej życiu. Na początku nie wiedziała jak się nią bawić, ale bardzo szybko się do niej przywiązała. Zadowolona zanosiła ją do swojego legowiska, delikatnie skubała i lizała.

Od tamtego dnia minęło już 2,5 roku. Niebieski sznur to nadal jej najcenniejsza zabawka. Kiedy jest wyjątkowo szczęśliwa i dosłownie roznosi ją radość, wsadza łeb do koszyka ze swoimi zabawkami i wyciąga z niego tą jedyną, ukochaną niebieską zabaweczkę.

Prawdziwy skarb Chmurasa.

1 Comment

  1. Niczego sobie 🙂

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*